
Około 19 zaczęłam się szykować.
Ubrałam się, umalowałam i teraz czekałam z Zayn'em przytulając się do siebie. Czekaliśmy na resztę jakieś 15 minut.
-No to idziemy!-przepchnął się przez nas Louis.

Zaśmiałam się pod nosem i ruszyliśmy. W klubie było duszno. Mieszał się zapach alkoholu. potu i perfum. Usiedliśmy przy barze i zamówiliśmy drinki. Tańczyłam z Zayn'em, Harry'm i Liam'em. W końcu Zaczęłam 'ocierać się' o Zayn'a. Byłam lekko wstawiona. Kiedy podnosiłam się z podłogi po upadku jechałam ręką po nodze Zayn'a. W końcu natknęłam się na jego krocze. Następnie jego kaloryfer. Kiedy się podniosłam dałam mu buziaka i odeszłam w stronę łazienki. Wiedziałam, że pójdzie za mną. Weszliśmy razem do kabiny. Wziął mnie na ręce, a ja owinęłam mu nogi wokół bioder. Zaczęliśmy się namiętnie całować. Szybki numerek i po sprawie. Wyszliśmy trzymając się za ręce. Udawałam zmęczoną i upitą. Zayn podtrzymywał mnie za rękę.
-Wiecie co? My chyba już pójdziemy...z resztą sami widzicie.-wskazał głową na mnie.
-Jasne. Niedługo przyjdziemy do domu.-odpowiedziała Kate.
* w domu*
-Ale się nabrali.-chichotałam kiedy Zayn mnie całował po szyi.

Jęczałam z podniecenia. Przenieśliśmy się z holu do kuchni.
Posadził mnie na blacie. Całowaliśmy się bardzo namiętnie. W końcu zsunęliśmy się na podłogę. Zayn we mnie wszedł. Nie był taki delikatny, jak za pierwszym naszym razem. Już prawie dochodziliśmy, kiedy usłyszeliśmy kroki w domu. Szybko się ubraliśmy. Wyszliśmy drzwiami kuchennymi i weszliśmy przez balkon do naszej sypialni. Dokończyliśmy to, co zaczęliśmy. Na szczęście byliśmy przykryci, bo do nas weszła nawalona Kate. Czy zawsze musi nam ktoś przerywać?!
-Oj sorry. Ale mogę się do was przyłączyć?-spytała.
-Chodź chodź.-zabrał ją Liam.-A wy sobie nie przeszkadzajcie.
Zayn ze mnie wyszedł i zrobił minetkę. Na koniec usnęliśmy nadzy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz