-Taką pobudkę to ja mogę mieć codziennie...-powiedział zachrypniętym głosem.
-Chciałbyś! A tak w ogóle...wczoraj mi powiedziałeś, że masz tak naprawdę zdrową nogę. To prawda?-spytałam.
-Tak...chcieliśmy z chłopakami zobaczyć, czy się o nas troszczysz i wypadło na mnie.-odpowiedział.
-Co ja się z wami mam...?-wstałam z łóżka.
Podeszłam do lustra. Wyglądałam okropnie. Zrobiłam makijaż tak, aby ukrył wszystkie niedoskonałości i zmęczenie po wczorajszym imprezowaniu.
-Masz ładną bluzę...-powiedział Zayn.
-Wiem. Sam mi ją dałeś.-odpowiedziałam.
-Dlatego jest ładna.-pocałował mnie.
Uśmiechnęłam się i przygryzłam wargę. Zeszliśmy razem na dół. Resztę dnia leczyliśmy kaca. Wieczorem przebrałam się i poszłam z Kate i El się przejść po plaży.
-Czy na pewno wczoraj się nawaliłaś, czy tylko udawałaś?-spytała Kate.
-Udawałam. Nie chciałam iść, ale Zayn mnie zahipnotyzował tymi pięknymi oczami i w ogóle..-powiedziałam
-Wiedziałam...-odrzekła El.-Chodźmy już. Chyba będzie padać.
W korytarzu naszego domu zobaczyłam Louis'a.
-Cześć gejusiu.-powiedziałam żartobliwie.
-Cześć szmato zdradzająca Zayn'a z kim popadnie.-uśmiechnął się cwaniacko.
Spojrzałam na zszokowanego Zayn'a. Był wściekły.
-Zayn, ja cię nie zdradziłam!-powiedziałam.
-Nie odzywaj się do mnie.
-Wierzysz mi, swojej narzeczonej, czy przyjacielowi?-spytałam.
-Przyjacielowi-odpowiedział.
Staliśmy przez chwilę w ciszy. W końcu Zayn wyszedł. Poczułam ukłucie w sercu. Wybiegłam za nim.
-Zayn!-krzyknęłam.
-Idź się puszczać z kimś innym! Wczoraj mi mówiłaś, że mnie kochasz!-odpowiedział.
-Bo tak jest.
-Akurat.-odszedł w stronę morza.
Usiadłam na piasku i zaczęłam płakać. Zaczął padać deszcz. Po chwili wstałam i ruszyłam do domu. Stanęłam cała mokra w drzwiach. Wszyscy na mnie spojrzeli. Wszyscy, oprócz Louis'a. Był z siebie zadowolony. Poszłam na górę i rzuciłam się na łóżko.
*Louis*
-No co? Należało jej się.-powiedziałem, kiedy Eleanor się na mnie gapiła.
-Skoro jej się należało, to tobie też. Śpisz na kanapie.-powiedziała i wstała.
Spojrzałem na chłopaków.
-Dobra! Przeproszę ją!-wstałem.
Zapukałem do jej drzwi. Cisza. Wszedłem. Olivii nie było. Zostawiła jakiś liścik.
'Nie mogłam tu dłużej zostać. Wyjeżdżam. Nie szukajcie mnie. Olivia.'
Usiadłem na podłodze. Przeklnąłem się w duchu. Wróciłem na dół.
-Co jest?-spytał Liam.
Rzuciłem mu kartkę. Kiedy ją przeczytał rozpłakał się. Byłem w szoku i też zacząłem płakać. Kate wzięła list. Nie mogła w to uwierzyć.
*Kate*
-Wszystko w porządku, kochanie?-spytał siadając obok mnie.
-Nie! Nic nie jest w porządku! Straciłam siostrę. Znowu! Nie widziałam się z nią od 5 lat! To wszystko przez Louis'a...-wtuliłam się w Niall'a.
-Cii...już dobrze.-odpowiedział.
Kiedy się od siebie oderwaliśmy wzięłam walizkę i zaczęłam pakować swoje rzeczy.
-Dokąd to?-spytał chłopak.
-Wracam do Londynu.
*Niall*
Spuściłem głowę i usiadłem na łóżku. Kiedy się spakowała odprowadziłem ją do drzwi frontowych. Chciałem ją odwieźć na lotnisko, ale mi nie pozwoliła.
-Gdzie się wybieracie?-spytał Lou.
-Ja się wybieram. Wracam do domu. Dziękuję ci za wakacje.-powiedziała i wyszła.
*Liam*
-Naprawdę ci odwaliło!? Musisz każdemu psuć wakacje?-wrzasnąłem, po czym kopnąłem stolik, który się przewrócił.
Zacząłem się pakować. Niech sobie sam zostanie. Po chwili do pokoju wszedł Harry.
-Stary, co cię ugryzło?-spytał.
-To, że wszystko się wali. Najpierw ta cała afera z Olivią i Zayn'em, potem Eleanor, Kate i Niall, a teraz ja. Jeśli chcesz możesz tu zostać z Louis'em i El. O ile ona zaraz się nie wyprowadzi.-powiedziałem zapinając walizkę.
-Tak właściwie to chciałem ci powiedzieć, że jestem gejem.-powiedział.
Osłupiałem.
-Co?!
*Harry*
-Co!?-spytał z wybałuszonymi oczami Liam.
Kiwnąłem głową i wyszedłem. Rzuciłem mu tylko przez ramię : 'Myślałem, że ty mnie zrozumiesz...'
*Zayn*
Wrócę do domu i przeproszę Olivię. Kiedy już się znalazłem w środku ujrzałem Eleanor z walizką.
-Wyjeżdżasz?-spytałem, a ta mnie wyminęła.
Na kanapie leżał Lou. Wszedłem do naszej sypialni. Leżał tam liścik (chłopcy go tam przynieśli z powrotem).
Przeczytałem go z milion razy. Zacząłem się pakować. Poszedłem do Niall'a.
-Zobaczymy się w Londynie.-powiedziałem.
-Czekaj! Ja też wyjeżdżam.-odpowiedział i poszedł ze mną.
_______________________________________________________________________________
Słaby...i wszyscy wyjeżdżają...ale tak ma być. Później to wszystko się zmieni i wgl.. Ale co ja wam będę mówić...same się dowiecie. ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz