czwartek, 31 stycznia 2013

IV

*następnego dnia*
Dzisiaj wstałam około 10. Po odświeżeniu w łazience ubrałam się. Włosy spięłam w luźnego koka. Kiedy już skończyłam ktoś zapukał do drzwi.
-O cześć!-powiedział Niall i rozłożył ręce tak, abym mogła się do niego przytulić.
-No cześć. Co tam?-spytałam.
-A nic...ale tak sobie myślałem...no bo ty masz przyjaciółkę Monicę tak?-zapytał.
-No tak. A co?
-Wymyśliliśmy, że ona może z nami lecieć w trasę, jeżeli oczywiście będzie chciała.-zaczerwienił się.
-Jasne...ojej czerwienisz się...chyba ci się podoba-powiedziałam.-Na pewno się zgodzi. Możesz nawet do niej teraz zadzwonić.
Po 5 minutach gadania w końcu się oderwał.
-I jak? Jedzie?-spytałam.
-Tak! Powiedziała, że to będzie świetna okazja do fotografowania czegoś tam.-odpowiedział.
-Ale się cieszę!
*tydzień później*
-Monica! Musimy już iść na dół!-krzyczałam.
-IDĘ!
Chłopcy już czekali na nas.
-Monica!-przywitał się z nią Niall.
-Eee...o co tu chodzi? Czy ja czegoś nie wiem?-spytałam widząc jak oni się przytulają.
-No...bo my jesteśmy parą...-powiedział Niall.
-Monica! Dlaczego mi nie powiedziałaś?-spytałam.
-Nie było okazji. A teraz wsiadaj, bo się spóźnimy na samolot do USA.-powiedziała i wciągnęła mnie do busa.
Musiałam usiąść obok Zayn'a. Wcale mi to nie przeszkadzało. Chyba się w nim zakochałam...
Odprawa była krótka. O dziwo. W samolocie znów musiałam usiąść koło Zayn'a. I znów byłam bardzo zadowolona. Wszystkie środki lokomocji: samochody, samoloty, pociągi itp. mnie usypiają. Tak też było w samolocie. Przechyliłam głowę i oparłam się o Zayn'a.
-Nie przeszkadza ci to?-spytałam.
-Nie. Możesz tak leżeć.-odpowiedział.
Przez 3 godziny spałam. Następne 3 gadałam z Zayn'em.
-Słuuchaj. Wiem, że znamy się dopiero tydzień, ale ja poczułem do ciebie coś więcej...czy zostaniesz moją...dziewczyną?-spytał.
_____________________________________________
Tak tak..będzie ciąg dalszy


III

-Cześć Zayn. Tu Olivia. Pamiętasz mnie?-spytałam.
-Hej Olivia. Tak pamiętam.-odpowiedział, a mi zrobiło się ciepło.
-Może się dzisiaj spotkamy?-zaproponowałam.
-Chętnie. To może za godzinę?
-No spoko. To widzimy się za godzinę pod blokiem.-powiedziałam.
Postanowiłam zrobić kłosa z moich dziwnych włosów. Akurat minęła godzina. Zeszłam na dół, a Zayn już na mnie czekał.
-Ładnie wyglądasz.-powiedział.
-Dzięki. Ty też.-odpowiedziałam.
-Co ty na to, abyśmy poszli do parku?-spytał.
-A co z fankami?
-Poradzimy sobie.
Poszliśmy w stronę parku. Kilka fanek oczywiście się zleciało, ale mi to nie przeszkadzało.
-Słuchaj...wiem, że znamy się od niedawna, ale czy nie chciałabyś polecieć ze mną w trasę koncertową?-spytał nieśmiało.
-Oczywiście!
-To super. Chodź ze mną do chłopaków. Powiemy im.
*u chłopaków*
-Jestem!-krzyknął Zayn.
-Marchewkowy Louis przybywa na ratunek mojemu Harry'emu!-usłyszeliśmy z salonu.
Okazało się, że Harry zaplątał się w kabel od odkurzacza, a Louis chciał mu pomóc. Razem z Zayn'em wybuchnęłam śmiechem.
-Doba chłopaki. To jest Olivia.-zaczął Zayn.
-To jest ta Olivia o której cały czas gadasz?-spytał Niall, a ja zrobiłam się czerwona.
-Tak. I jedzie z nami w trasę!-krzyknął.
Chłopaki do mnie podbiegli i przytulili.
-Wiecie, zostałabym dłużej, ale muszę wracać.-powiedziałam.-Ale jak chcecie możecie do mnie potem przyjść. Mieszkam za ścianą.
*u mnie w domu*
-Hej Moni. Przeszkadzam?
-Nie. No co tam?-spytała.
-Jadę w trasę koncertową z One Direction.-odpowiedziałam.
-SERIO!? A mogę z wami?-spytała.
-Zapytam ich, a teraz już idę, bo padam na twarz.
________________________________
Echh...słaby.

II

Około 18 wróciłyśmy do domu. Kiedy tylko przekroczyłam próg mieszkania, rzuciłam się na sofę.
-Olivia! Wiesz jaki dziś dzień?-spytała.
-Eee...zgaduję, że wtorek...-odpowiedziałam.
-No i?-drążyła dalej.
-Noo...?
-Mamy wieczór filmowy! Zapomniałaś?-krzyknęła.
-Przepraszam...to przez Zayn'a...za dużo o nim myślę.-przyznałam.
-Nic nie szkodzi.-uśmiechnęła się.
Po 5 godzinach obie usnęłyśmy. Obudził nas dźwięk pukania.
-Otworzysz?-spytałam, ale Monica nadal spała.
Podeszłam do drzwi. Otworzyłam je, a tam...
-Hej Zayn.-powiedziałam przeciągając się.
-Obudziłem cię?-spytał zatroskany?
-Nie..znaczy trochę, bo miałyśmy maraton filmowy i...czekaj. Skąd masz mój adres?-spytałam.
-Mieszkam za ścianą i już nie raz cię widziałem tutaj.-wyjaśnił i ukazał moim oczom szereg pięknych białych ząbków.
-Aha. A co tutaj robisz?-spytałam.
-Masz pożyczyć eee...cukier?-spytał niepewnie.
-Jasne. Czekaj. Mam końcówkę więc dam ci opakowanie.-powiedziałam i podałam mu opakowanie.
Na opakowaniu napisałam Zayn'owi mój numer telefonu. Mam nadzieję, że się odezwie.
*następnego dnia*
Obudziłam się o 10. Słyszałam jakieś hałasy, więc pomyślałam, że Monica robi śniadanie. Nie myliłam się.
-Siadaj do stołu.-powiedziała.
-A co na śniadanie?-spytałam.
-Omlety z malinami.-usłyszałam w odpowiedzi.
Po śniadaniu poszłam do łazienki. Po szybkiej kąpieli ubrałam się.
-Wiesz co, Olivia?-spytała grzebiąc w torbie
-Co?
-Ja już muszę iść.-odpowiedziała i wyszła.
Spróbowałam zadzwonić do Zayn'a.
_________________________________________
Jakiś słaby mi wyszedł... :/

środa, 30 stycznia 2013

I


Wstałam około 11. Jak zwykle podeszłam do tej wielkiej szafy i znów nie wiedziałam co na siebie włożyć. Po godzinie namysłu postanowiłam coś wybrać. Włosy zostawiłam rozpuszczone, tylko je rozczesałam. Zeszłam do kuchni. Na śniadanie usmażyłam sobie naleśniki. Z zamyślenia wybudził mnie dźwięk telefonu. Dzwoniła Monica.
-Hej Olivia! Jestem pod twoim blokiem. -powiedziała.
-To wejdź na kawę!-zaproponowałam. 
-Dobra. I przy okazji pokażesz mi całe mieszkanie.-powiedziała.
Poszłam pod drzwi, bo mieszkałam na parterze. Otworzyłam je i zobaczyłam Monicę.
-Hej kochana!-przywitała mnie i pocałowała w policzek.
-Hej! Zapraszam do moich skromnych progów.-otworzyłam szerzej drzwi, aby mogła wejść.
-To jak? Pokażesz mi co nieco w tym domu?-zapytała.
-Jasne. Chodź.-zaprowadziłam ją do salonu.
-Ale pięęęęękny!-zakręciła się wokół własnej osi.
-Chodź dalej. Czeka jadalnia.-powiedziałam i poszłyśmy dalej.
-Śliczna!-krzyknęła.
Dalej pokazałam jej łazienkę, kuchnię, i sypialnię. Była zachwycona.
-To co robimy? Może pójdziemy do Milkshake City?-spytała.
-No dobrze. Poczekaj to się przebiorę.
-Dobrze.-odpowiedziała.
Po niecałym kwadransie doszłyśmy do MC. Wracałyśmy przez park. Śmiałyśmy się, rozmawiałyśmy i wygłupiałyśmy, aż w końcu ktoś mnie popchnął i wylądowałam na chodniku. Kiedy się ocknęłam zobaczyłam mnóstwo ludzi wokół mnie, Monicę i przystojnego chłopaka...
-O Boże! Olivia! Nic ci nie jest!?-krzyczała Monica.
-Nie nic...-powiedziałam i usiadłam na chodniku.
-Eee...hej. Jestem Zayn-powiedział przystojny chłopak i podał mi rękę.
-Dzięki. Jak już słyszałeś jestem Olivia. To moja najlepsza przyjaciółka - Monica.-powiedziałam.
-OMG! OMG! Olivia czy ty wiesz z kim rozmawiasz?!-krzyczała.
-Z chłopakiem.-odpowiedziałam.
-NO! Ale to nie jest zwykły chłopak tylko Zayn Malik z One Direction!-krzyknęła mi do ucha.
-AŁ! To f...-zamarłam. Zobaczyłam te jego prześliczne oczy.
-Miło było mi cię poznać Olivio. Tu jest twój uratowany shake. Ja muszę już iść.
On odszedł, a ja nadal stałam i marzyłam o jego oczach.
-Oli! Oli! Ocknij się!-Monica szturchała mnie za ramię.
-Yyy...ju...już idę.-podniosłam shake'a do góry i zobaczyłam : '*numer telefonu* zadzwoń do mnie Zayn xoxo'. 
Pokazałam to Monice, a ta :
-O M G! Masz numer Zayn'a Malika!-powiedziała podniecając się.
-Zayn'a Mailka!? OMG!-tak...dopiero teraz do mnie to dotarło.
___________________________________
I jest rozdział 1!! mam nadzieję, że się spodoba! Liczę na komentarze!! xoxo

Wstęp

Wstęp
Życie jest jak czekolada...kiedy się zaczyna jest świetne, ale kiedy się kończy - żałujesz, że to już koniec...
Tak samo ma Olivia - 20 letnia przyszła projektantka mody. Pewnego dnia w parku poznaje chłopaka marzeń, a później wszystko toczy się dalej. Na sam koniec będzie żałowała końca...szybkiego końca. Czego? Dowiecie się czytając bloga! ;)
_______________________________________
Sorry ale nie miałam weny na wstęp... :/

Bohaterowie



Olivia Edison - ma 20 lat, kocha modę i chciałaby studiować projektowanie mody.



Monica Black - ma 20 lat, kocha fotografować, a w przyszłości chce zostać fotografem. Jest najlepszą przyjaciółką Olivii.



Zayn Malik - ma 20 lat, jest Muzułmaninem. Kocha swoje włosy i siebie samego też.



Niall Horan - 20 lat. Jest Irlandczykiem. Ma śliczne niebieskie oczy i jest leworęczny.



Harry Styles - 19 lat. Jest wielkim podrywaczem. Ma zielone oczy i słodkie dołeczki w policzkach. Jest najmłodszy z zespołu.



Louis Tomlinson - 21 lat. Jest najstarszy i najlepiej dogaduje się z Harry'm.



Laim Payne - 'Daddy Directioner', ma 20 lat. Jest najpoważniejszy z całego zespołu. Boi się łyżek.


Hej ;)

Hej!
Zacznijmy od tego, że to będzie blog o One Direction. Nie wiem czy będzie on długi, czy krótszy, ale mam nadzieję, że i tak Wam się spodoba. Proszę o komentarze pod każdym postem. Postaram się dodawać je jak najszybciej to będzie możliwe ;)