czwartek, 4 kwietnia 2013

XXI

Przez noc nie zmrużyłam oka. Myślałam tylko o Zayn'ie i Louis'ie. Niechętnie wstałam z łóżka i udałam się do szafy. Włożyłam na siebie jakieś ciuchy. Idealnie pasowały do mojego humoru. Właśnie miałam sprawdzić twittera, kiedy rozległ się dźwięk dzwonka. Niechętnie zeszłam na dół. Ku mojemu zdziwieniu ujrzałam...
*z perspektywy gościa*
-Część Olivia.-powiedziałem niechętnie.
-Czego ode mnie jeszcze chcesz?-powiedziała zapłakana.
-Przeprosić. Nie chciałem cię urazić. Louis mi wszystko powiedział i przeprosił za całe zamieszanie.
-To nic nie znaczy, Zayn.-odpowiedziała.
Upadłem na kolana i zacząłem krzyczeć na całe gardło : 'Olivia wybacz mi!'
*Olivia*
-Wstań z tej ziemi! Ludzie patrzą!-denerwowałam się.
-To nic nie znaczy! Ważne jest tylko...-pociągnęłam go za rękaw do domu i zamknęłam drzwi.
*Olivia*
-Co ty sobie wyobrażasz!?-krzyknęłam.
-Przepraszam...ale ja po prostu nie mogę bez ciebie żyć!
-Ja też nie, ale nasz związek nie może istnieć bez zaufania!
Zayn spojrzał na moją rękę.
-Dlaczego nie nosisz pierścionka ode mnie?-spytał po chwili.
-Powinieneś już iść.-podeszłam do drzwi i je otworzyłam.
Zayn opuścił mój dom i skierował się do samochodu. Nie wiem czemu zdjęłam ten cholerny pierścionek. Przecież ja go kocham! Chciałam wybiec za nim, ale kiedy to zrobiłam już go nie było. Usiadłam  na podłodze i zaczęłam płakać. Zadzwoniłam do Harry'ego.
-Halo?-usłyszałam w słuchawce.
-Harry czy mógłbyś do mnie przyjechać?-spytałam.
-No dobra. To za pięć minut będę.
Czekałam na niego na kanapie.
-Już jestem!-usłyszałam.
Wstałam z kanapy, podbiegłam do niego i wtuliłam się w jego ciało.
-Co się stało?
-Zayn zobaczył, że zdjęłam pierścionek zaręczynowy i pomyślał, że z nami koniec.-mówiłam przez płacz.
-Już spokojnie...wszystko będzie dobrze.-przytulił mnie.
Po dwóch godzinach rozmów Harry nagle złapał mnie za rękę, spojrzał głęboko w oczy i powiedział.
-Muszę ci coś wyznać.
Przestraszyłam się. Myślałam o najgorszym : że mnie kocha.
-Jestem gejem.
-Em...wiesz, nigdy nie miałam znajomego...
-Jako geja? Rozumiem.-odparł.
-Tak. Czy ktoś o tym jeszcze wie?-spytałam.
-Liam.
Siedzieliśmy w niezręcznej ciszy. W końcu wstałam z kanapy i poszłam do pokoju Rzuciłam jedynie Harry'emu 'Idę się przebrać.' Po chwili ubrana zeszłam na dół.
-Idziesz gdzieś?-spytał.
-My idziemy.-uśmiechnęłam się i włożyłam do ust papierosa.
-Od kiedy palisz?-zapytał wkładając kurtkę.
-Tak właściwie to rzuciłam, ale nałóg powrócił.-uśmiechnęłam się.
Wyszliśmy z domu. Zauważyłam w krzakach paparazzi.
-Harry, oni uznają nas za parę!-szepnęłam.
On się tylko uśmiechnął. Poczułam nagły ból brzucha. Zgięłam się w pół.
-Co jest?-spytał kładąc rękę na moich plecach.
Po chwili zaczęłam wymiotować. Podniosłam się lecz po chwili zostałam złapana przez Harry'ego. Z jego pomocą wróciłam do domu.
-Jesteś pewna, że nic ci nie jest?-spytał
-Tak. Ale poczekaj.
Pobiegłam szybko do łazienki. W szafce miałam test ciążowy. Zrobiłam go. Czekałam na wynik siedząc na sedesie. 'Uf...nie jestem w ciąży'-pomyślałam. Zadowolona wyszłam zadowolona.
-Co cię tak rozweseliło?-spytał.
-Zrobiłam test ciążowy.
-I co?
-Nie jestem w ciąży!
Harry się uśmiechnął.
-Wiesz ja już pójdę. Muszę zabrać Niall'a do Nando's
-Po co?
-Obiecałem mu dziś obiad.-odpowiedział i wyszedł.
Uśmiechnęłam się, po czym włączyłam film. W trakcie jego trwania usnęłam.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz