*z perspektywy gościa*
-Część Olivia.-powiedziałem niechętnie.
-Czego ode mnie jeszcze chcesz?-powiedziała zapłakana.
-Przeprosić. Nie chciałem cię urazić. Louis mi wszystko powiedział i przeprosił za całe zamieszanie.
-To nic nie znaczy, Zayn.-odpowiedziała.
Upadłem na kolana i zacząłem krzyczeć na całe gardło : 'Olivia wybacz mi!'
*Olivia*
-Wstań z tej ziemi! Ludzie patrzą!-denerwowałam się.
-To nic nie znaczy! Ważne jest tylko...-pociągnęłam go za rękaw do domu i zamknęłam drzwi.
*Olivia*
-Co ty sobie wyobrażasz!?-krzyknęłam.
-Przepraszam...ale ja po prostu nie mogę bez ciebie żyć!
-Ja też nie, ale nasz związek nie może istnieć bez zaufania!
Zayn spojrzał na moją rękę.
-Dlaczego nie nosisz pierścionka ode mnie?-spytał po chwili.
-Powinieneś już iść.-podeszłam do drzwi i je otworzyłam.
Zayn opuścił mój dom i skierował się do samochodu. Nie wiem czemu zdjęłam ten cholerny pierścionek. Przecież ja go kocham! Chciałam wybiec za nim, ale kiedy to zrobiłam już go nie było. Usiadłam na podłodze i zaczęłam płakać. Zadzwoniłam do Harry'ego.
-Halo?-usłyszałam w słuchawce.
-Harry czy mógłbyś do mnie przyjechać?-spytałam.
-No dobra. To za pięć minut będę.
Czekałam na niego na kanapie.
-Już jestem!-usłyszałam.
Wstałam z kanapy, podbiegłam do niego i wtuliłam się w jego ciało.
-Co się stało?
-Zayn zobaczył, że zdjęłam pierścionek zaręczynowy i pomyślał, że z nami koniec.-mówiłam przez płacz.
-Już spokojnie...wszystko będzie dobrze.-przytulił mnie.
Po dwóch godzinach rozmów Harry nagle złapał mnie za rękę, spojrzał głęboko w oczy i powiedział.
-Muszę ci coś wyznać.
Przestraszyłam się. Myślałam o najgorszym : że mnie kocha.
-Jestem gejem.
-Em...wiesz, nigdy nie miałam znajomego...
-Jako geja? Rozumiem.-odparł.
-Tak. Czy ktoś o tym jeszcze wie?-spytałam.
-Liam.
Siedzieliśmy w niezręcznej ciszy. W końcu wstałam z kanapy i poszłam do pokoju Rzuciłam jedynie Harry'emu 'Idę się przebrać.' Po chwili ubrana zeszłam na dół.
-Idziesz gdzieś?-spytał.
-My idziemy.-uśmiechnęłam się i włożyłam do ust papierosa.
-Od kiedy palisz?-zapytał wkładając kurtkę.
-Tak właściwie to rzuciłam, ale nałóg powrócił.-uśmiechnęłam się.
Wyszliśmy z domu. Zauważyłam w krzakach paparazzi.
-Harry, oni uznają nas za parę!-szepnęłam.
On się tylko uśmiechnął. Poczułam nagły ból brzucha. Zgięłam się w pół.
-Co jest?-spytał kładąc rękę na moich plecach.
Po chwili zaczęłam wymiotować. Podniosłam się lecz po chwili zostałam złapana przez Harry'ego. Z jego pomocą wróciłam do domu.
-Jesteś pewna, że nic ci nie jest?-spytał
-Tak. Ale poczekaj.
-Co cię tak rozweseliło?-spytał.
-Zrobiłam test ciążowy.
-I co?
-Nie jestem w ciąży!
Harry się uśmiechnął.
-Wiesz ja już pójdę. Muszę zabrać Niall'a do Nando's
-Po co?
-Obiecałem mu dziś obiad.-odpowiedział i wyszedł.
Uśmiechnęłam się, po czym włączyłam film. W trakcie jego trwania usnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz