-Halo?-usłyszałam męski zachrypnięty głos.
*po drugiej stronie*
Spałem smacznie, kiedy zadzwonił telefon Hazzy. Odebrałem go.
-Halo?-powiedziałem.
-Harry możesz do mnie przyjechać?-spytała zapłakana Olivia.
Zacząłem udawać właściciela telefonu.
-Ee...jasne. Zaraz będę.
Wstałem szybko z łóżka i ubrałem się.Wybiegłem z domu zabierając zapasowe klucze od jej mieszkania. Wbiegłem do domu i skierowałem się do jej sypialni.
*Olivia*
Zobaczyłam za drzwiami cień. Czekałam tylko aż się tu pojawi.
-Zayn?-skrzywiłam się z bólu.
-Co się stało?
-Nie chcę z tobą gadać. Gdzie jest Harry?-spytałam.
-Nie ma go w domu. Zostawił telefon, więc go odebrałem.
Skuliłam się z bólu, a Zayn pomógł mi wstać.
-Przepraszam, że cię tak potraktowałem. To była chwila słabości. Wiesz, że tak na prawdę cię kocham i ufam ci!-powiedział.
-Ja też cię przepraszam. -pocałowałam go.
*szpital*
Ginekolog zabrał mnie do gabinetu.
-Jest pani w ciąży?-spytał.
-Nie. Wczoraj zrobiłam test i wyszedł negatywnie.-odpowiedziałam.
Zrobił mi USG i dał leki przeciwbólowe. Zayn odebrał mnie i pojechaliśmy do domu. Nic mu nie powiedziałam.
*dwa miesiące później*
Jest 22 grudnia i dzisiaj wyprawiane są urodziny Louis'a. Jest niezły melanż.
-Olivia chciałem cię przeprosić. Was wszystkich też.-powiedział Louis.
Zrobiliśmy wspólnego teletubisiowego niedźwiadka i wróciliśmy do melanżu. Pod jego koniec poprosiłam Niall'a 'na stronę'.
-Co jest?-spytał.
Pokazałam mu zdjęcie USG.
-Czyje?-spytał ponownie.
-Moje i Zayn'a.
-Wie o tym?
Zaprzeczyłam kiwając głową. Chłopak mnie przytulił.
-Tylko nie mów mu o dziecku, okej?-spytałam.
-Dobrze.
-Ej...robię się zazdrosny.-pocałował mnie.
-Chodź już.
Po pół godzinnym gadaniu wróciliśmy do domu.
-To gdzie masz ten pierścionek?-spytał.
-O tu.-pokazałam mu rękę.
Podeszłam do szafy i przebrałam się w piżamę. Poczułam jak Zayn mnie odwraca i przytula. Oderwałam się od niego i weszłam do łóżka. Po chwili chłopak do mnie dołączył i usnęliśmy.
*Wigilia*
Wszyscy rozpakowywaliśmy prezenty. Harry dostał : Iphone'a 5 oraz nasze (moje i jego) zdjęcie sprzed kilku dni na plaży, Liam : żółwia i pościel z Toy Story, Niall : kupony rabatowe do Nando's i autograf Miachaela' Buble. Dziewczyny dostały ode mnie po wspólnym zdjęciu i płyty ich ulubionych zespołów. Kiedy Zayn otwierał swój prezent serce zaczęło mi bić coraz szybciej.
*Zayn*
-WOW! Rozumiem, że się kochacie, ale to tylko Wigilia!-powiedział Louis.
-Nic nie rozumiesz!-odpowiedział podekscytowany Zayn.-Zostanę ojcem!
Wszyscy byli w szoku. Zaczęli mi gratulować, przytulać i takie tam. To najlepsze święta w moim życiu!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz