*Harry*
Od szóstej nie mogłem spać. Kiedy usłyszałem pukanie udałem, że nadal śpię. Otworzyłem lekko oczy i zobaczyłem Olivię. Postanowiłem 'obudzić się'. Zawsze śpię z pistoletem na wodę, na wszelki wypadek, więc ją oblałem.
-Harry!-syknęła.
-Sorry. Było tu nie włazić.
-Ty...ty nie mówiłeś prawdy?
-Co masz na myśli?
-No o twojej orientacji.
-Nie. Nie powiedziałem im. Stchórzyłem.
-Harry. Obiecaj mi, że to zrobisz!
-Obiecuję-powiedział.
*Olivia*
Chwilę jeszcze u niego posiedziałam, a później poszłam do jadalni. Ku mojego zdziwieniu ujrzałam śniadanie i do tego moją ulubioną kawę. Obok leżała karteczka : ' To dla ciebie i naszego dziecka xoxo Zayn'. Potem poczułam ciepło na brzuchu. Odwróciłam się.
-Jak się dowiedziałeś?
-Podsłuchałem twoją rozmowę z Harry'm i dowiedziałem się, że Harry to gej.
-No wiesz co? Nie podsłuchuje się cudzych rozmów.-pocałowałam go w policzek.
-Oj dobra, dobra.
Po zjedzeniu śniadania poszłam się ubrać. Kiedy stałam przed lustrem w łazience Zayn do mnie podszedł i oparł się o umywalkę.
-Wychodzisz?
-Idę z Eleanor i Danielle na lody.-odpowiedziałam nakładając tusz do rzęs.
Zayn ciężko westchnął.
-Coś ci nie pasuje?-spytałam z pretensją w głosie.
-Nie pasuje mi to, że jesteś moją narzeczoną, a nie spędzasz ze mną w ogóle czasu!-wykrzyknął.
-Serio? Nie zauważyłem, bo ostatniego sms'a od ciebie dostałem jakiś tydzień temu!
-Ale widujemy się codziennie, bo tu razem mieszkamy!-wykrzyczałam mu w twarz.
-Właśnie! Co do mieszkania razem, to już tu nie mieszkasz. Masz 2 dni żeby się stąd wynieść! I nie waż mi nawet się pokazywać na oczy!-krzyknął.
Ze złości go spoliczkowałam. Nie tak wyobrażałam sobie pobyt we Włoszech... Kiedy patrzyłam się tępo w ścianę Zayn mnie popchnął na ścianę i złapał za policzki.
-Nie waż się podnosić na mnie ręki!-krzyknął i uderzył mnie w twarz.
-Mówiłeś, że nigdy mnie nie skrzywdzisz. Że mnie kochasz i nic nas nigdy nie rozdzieli, a teraz? Podniosłeś na mnie rękę. Skrzywdziłeś mnie!-krzyknęłam siedząc w kącie.
Chłopak wybiegł z pokoju.
*Danielle*
-El, chodźmy po nią, bo jak znam życie, to się jeszcze pindrzy.-zaśmiałam się.
-Okej. Nie widzi mi się stanie tu, w tym słońcu.
Poszłyśmy w kierunku tymczasowego domu chłopaków i zobaczyłyśmy wściekłego Zayn'a.
-Wszystko okej?-spytałam.
-Co cię to?-rzucił potrącając mnie ramieniem.
Spojrzałam na zdezorientowaną Eleanor. Weszłyśmy do domku chłopaków.
-Hej!-krzyknął Liam obdarowując mnie pocałunkami.
-Chyba pokłócił się z Oli.
Wzięłam El za rękę i pobiegłyśmy do ich sypialni. Zobaczyłyśmy tam rozmazaną Olivię. Siedziała w kącie i płakała.
-Olivia? Co się stało?-spytała Eleanor siadając koło niej.
-Zayn...się wkurzył, że idę z wami na lody i nie spędzam z nim czasu, wybuchła kłótnia, ja go spoliczkowałam, on kazał mi się stąd wyprowadzić i nie pokazywać mu na oczy i na sam koniec podniósł na mnie rękę.-wybuchła.
Zaczęłyśmy ją pocieszać i przyszedł Niall.
-Co jej?-spytał mnie szeptem.
Opowiedziałyśmy mu wszystko, a ten ją pocieszał i mówił, że wszystko będzie ok.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz