W dwa miesiące po świętach bardzo zżyłam się z Zayn'em i Harry'm. Nikt, oprócz mnie, nie wie jeszcze o jego orientacji seksualnej. Dziś to się zmieni. Urządzamy małą imprezę przed tourne chłopców. Pojutrze jadę z nimi w 8-miesięczną trasę po Europie.
-Harry powiesz im?-spytałam go na ucho.
-Tak. Myślę, że to odpowiedni moment. A czy wy ogłosiliście już światu, że spodziewacie się dziecka?-spytał.
-Jeszcze nie, ale to się stanie u Ellen DeGeneres we wtorek.-oznajmiłam loczkowi.
Usiedliśmy w salonie. Chwilę rozmawialiśmy o mnie i dziecku, śmialiśmy się z Liam'a, który boi się łyżek, aż w końcu Harry zabrał głos.
-Muszę wam wszystkim coś powiedzieć...-zaczął.
-No co tam Hazza?-spytał zabawnie mrugając oczami Lou.
-Jestem gejem.-wyznał.
-Co?!-wykrzyknął Niall.
-Żartowałem.-uspokoił ich.
Zmierzyłam go wzrokiem. Włączyliśmy jakiś horror. Z reguły na tych filmach się boję, ale ten akurat był dziwnie mało straszny. Po chwili usnęłam na ramieniu Zayn'a.
*Niall*
Horror się skończył, a wszyscy już śpią. Louis z Eleanor właśnie się przenieśli na górę, Liam leży na podłodze z Harry'm, a Olivia i Zayn śpią wtuleni w siebie.
-Zayn! Zayn!-budziłem go.
-Co...?
-Przesuń się-odsunąłem go, a ten znów usnął.
Wziąłem dziewczynę na ręce i zaniosłem do pokoju.
*Olivia, następnego dnia rano*
Obudziłam się w łóżku. Chłopcy biegali po całym domu.
-O kurwa!-krzyknęłam po czym wstałam i pobiegłam do łazienki.
Po chwili byłam już ubrana. Zrobiłam lekki makijaż i razem z Zayn'em wybiegłam z domu. Na lotnisku kupiłam sobie tylko gumy do żucia i wsiedliśmy do samolotu. Lecimy do Włoch. Na miejscu poczułam ciepło tego kraju. Było cudownie! Od razu zleciały się fanki. Nie wiem czemu, ale kilka z nich podbiegły do mnie i po włosku prosiły : Posso avere il tuo autografo? (Czy mogę prosić o autograf?) Oczywiście się zgodziłam. Kiedy każda, a przynajmniej większość, fanka dostała autograf, czy zrobiła zdjęcie wsiedliśmy do taksówek. Zawiozły nas do pięknego hotelu. Sypialnia moja i Zayn'a była przepiękna. Miała wielkie okno wychodzące na morze i wielkie łóżko. Zostawiłam walizkę w przejściu i wyszłam na taras. Rozmarzona stałam tak przez prawie godzinę.
*Zayn*
Kiedy Olivia stała na tarasie ja wyskoczyłem do kwiaciarni i cukierni. Kupiłem piękną różę i bombonierkę. Po cichu do niej podszedłem. Była taka piękna! Różę podałem jej od tyłu i pocałowałem ją w szyję. Kiedy się obróciła pocałowałem ją w usta. Dałem jej jeszcze czekoladki.
-Za co to?-spytała.
-Dziś jest nasza 3 rocznica.-odpowiedziałem.
Dziewczyna się do mnie przytuliła.
-Kocham cię.-wyszeptała mi do ucha.
-Ja ciebie też.
Resztę dnia spędziliśmy w swoim towarzystwie. Wieczorem zamówiliśmy wino i się nim delektowaliśmy. O 23 poszliśmy spać. Około 3 w nocy obudziłem się, bo Olivia się kręciła.
-Wszystko okej?-spytałem próbując się przebudzić.
-Tak.
-To śpij już.-pocałowałem ją w czoło.
-Boję się, że kiedy otworzę oczy ciebie nie będzie.-posmutniała.
-Zawsze przy tobie będę. Śpijmy już.
Obudziliśmy się dopiero rano.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz