wtorek, 19 lutego 2013

IX

*następnego dnia*
Obudziłam się około 12. Wstałam i podeszłam do lustra. Miałam opuchnięte oczy, a moje włosy to po prostu porażka. Zayn'a nie było. Zostawił mi na łóżku karteczkę : 'Kochanie, jesteśmy na próbie. Nie chcieliśmy cię budzić, więc pojechaliśmy tylko z Paul'em. W restauracji czekać będzie na Ciebie śniadanie, tylko będziesz musiała podać moje nazwisko. Będziemy około 15. Kocham cię! xoxo Zayn'. Podeszłam do hotelowej szafy i wybrałam sobie coś. Rozczesałam włosy i upięłam je w koka. Zrobiłam sobie lekki makijaż i wzięłam z kąta pokoju torbę. Na śniadanie nie była mi potrzebna, ale pomyślałam, że potem wpadnę do chłopaków. Zjadłam sobie pyszne śniadanko i ruszyłam w drogę. Zaczęły mnie boleć plecy, więc byłam w kiepskim humorze. Do studia dotarłam przed 15. Poczekałam na nich przed salą, w której nagrywali. Kiedy skończyli poczułam ciepło na talii. Odwróciłam się i zobaczyłam Zayn'a.
-Miałaś na nas czekać w hotelu!-powiedział.
-Wiem, ale straaasznie mi się nudziło...-odpowiedziałam i przytuliłam go.
-To miało poczekać do wieczora, ale nie mogę się powstrzymać. Tu masz kopertę. Tylko otwórz ją w hotelu.-wręczył mi kopertę.
-Dobrze. Jedźmy już.-złapałam się za plecy.
-Wszystko dobrze?-spytał Niall..
-Tak. Trochę bolą mnie plecy, ale to z powodu ciąży...-westchnęłam.
*w hotelu*
-Czy mogę to otworzyć?-spytałam.
-Pewnie!-usłyszałam z łazienki.
Otworzyłam i ujrzałam kupon na cały dzień w spa. Było tam wszystko : maseczki, manicure, pedicure itd. Ze szczęścia rzuciłam się Zayn'owi na szyję.
-Kocham cię! Dziękuję! Tego było mi trzeba!-krzyknęłam.
-Wszystko dla was...-powiedział.
*nazajutrz*
Byłam umówiona w 5-gwiazdkowym spa o 11. Zdążyłam się wyspać, zjeść śniadanie i ubrać się. Pożegnałam się z Zayn'em i wyszłam. Było świetnie! Najpierw masaż, potem kąpiel błotna, maseczki, manicure i pedicure, a na koniec odprężająca kąpiel w kozim mleku z płatkami róży. Kocham go za ten wspaniały prezent! Jutro to ja zrobię mu niespodziankę - powiem, że się źle czuję, a wieczorem przygotuję mu kolację. Moje zacne plany! ^_^
_______________________________________________
Koniec mi nie wyszedł.... :/ Ale jest!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz